Dlaczego nie potrafię wierzyć w magię słów?
Dlaczego myślę, że jestem oszukiwana?
Dlaczego wydaje mi się, że to nie dzieje się naprawdę?
Dlaczego sądzę, że jestem tylko do zabawy, na chwilę?
Dlaczego nie umiem tak zwyczajnie pogrzebać tego, co było?
Dlaczego patrzę przez pryzmat ran?
Dlaczego gdy jestem blisko, to opanowuje mnie strach, płacz, panika?
Dlaczego nie wierzę w siebie?
Dlaczego nie jestem pewna siebie i ani pewna, ani siebie?
Dlaczego do cholery to wszystko jest silniejsze ode mnie?
Dlaczego nie umiem tego wykorzenić? Dlaczego....
i dlaczego nie potrafię stanąć na nogach, na obu, nie na jednej, twardo, i powiedzieć sobie ostatecznie, że od dzisiaj wszystko się zmienia?
Dlaczego... Nie chcę pytać. Chcę być pytaną. Nie chcę odpowiadać. Chcę dawać odpowiedzi innym.
Nie chcę "dlaczego" w moim życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz